Królestwo Turetii
Hrabstwa => Turetogród => Pałac Królewski => Wątek zaczęty przez: Elżbieta Zienewska w Lipiec 14, 2022, 16:24:50
-
Wasza Królewska Mość,
Szanowna Arystokracjo i Szlachto,
Drodzy obywatele,
Od wielu dni sytuacja w Królestwie Turetii była napięta. Brak władcy sprawił, że to ja wzięłam na siebie jego obowiązki. Jest mi niezmiernie przykro o tym mówić, ale nadszedł koniec pewnej ery w naszej historii. Od dawna stawiałam sobie pytanie: "Czy to co robię ma sens?" Myślałam, że robię słusznie, że jesteście zadowolone i zadowoleni. Jak widać okłamuję się od początku. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że postanowiłam, iż zrezygnuję ze wszystkich stanowisk, które zajmuję obecnie. Widzę w niektórych niezadowolenie moimi rządami. Mimo wszystko chcę wam podziękować za wspólne starania, by ulepszać Turetię. Teraz widzę jednak, że nasze cele i poglądy się mijają. Z pewnością znajdą się w naszym gronie osoby, które cieszyć się będą z tego odejścia. Chcę w zgodzie opuścić swoje stanowisko, dlatego wybaczam wam i proszę was o wybaczenie. Nie wiem jeszcze czy zostanę w Turetii, ale w najbliższym czasie postaram zająć się stanowisko w tej sprawie. Oby szczęście dopisało mojemu następcy, oraz żeby nie spotkał się z przeciwnościami, które mnie spotkały.
-
To bardzo przykra wiadomość i mam nadzieję, że jednak Pani zostanie z nami.
-
Kompletnie nie rozumiem. Rezygnacja z powodu jednej marudzącej osoby? Absurd!
-
Decyzja jest podjęta pod wpływem chwilowych emocji i nie ma najmniejszego racjonalnego uzasadnienia. Oczywiste jest, że zdecydowana większość społeczeństwa ma pozytywną opinię o całokształcie działań Mości Hrabiny niezależnie od podziałów politycznych.
-
Nie wiem czy decyzja jest podjęta pod wpływem chwili czy przemyślanym zabiegiem będącym częścią kampanii wyborczej. Nie powinno się jednak pozostawiać swoich obowiązków. Odeszła Pani razem ze swoim ojcem z Dworu w tym samym momencie. Ja widzę tu jednak demonstracyjne pokazanie braku wsparcia dla Króla.
-
Kilka dni przed oficjalnym ogłoszeniem myślałam nad rezygnacją. Może się to wydawać nieodpowiedzialne z mojej strony, ale proszę o uszanowanie mojej decyzji. Ja chciałam pozostać na stanowisku do czasu powrotu prawowitego władcy. Moja rezygnacja nie jest żadnym ciosem wymierzonym w króla. Wręcz przeciwnie, swoim odejściem chciałam okazać szacunek królowi. Zrozumiałam, że pomimo mojej troski o Królestwo posunęłam się za daleko i wyciągnęłam bezprawnie rękę po koronę. Nie chcę żeby moje obecne działania były uważane jako element kampanii wyborczej, której wcale może nie być. Nie rozważałam jeszcze sprawy opuszczenia Turetii, więc gdyby się to stało chcę odejść w zgodzie.
-
Ja napiszę tylko, że zawsze miałam ogromny szacunek dla Pani wkładu na rzecz Turetii.
-
Cała sytuacja pokazuje też efekty inercji na najwyższych szczeblach władzy, spowodowanej, pominąwszy sam ustrój, długością kadencji i związanym z nią brakiem ciągłej weryfikacji elit przez naród.
-
Czy skrócenie kadencji rozwiązałoby problem? Na dzień dzisiejszy chyba tak ale czy w dłuższej perspektywie? Nie wiem...
-
Nie rozwiązałoby — to możliwe jest dopiero przy zniesieniu ustroju monarchicznego i przeniesieniu zasadniczego ciężaru władzy na Radę Narodową — ale by zmniejszyło, utrudniając zaistnienie sytuacji takich, jak obecna w przyszłości.