Królestwo Turetii
Hrabstwa => Turetogród => Wątek zaczęty przez: Mikołaj Teodor Zienewski w Maj 28, 2021, 12:16:19
-
Park w Turetogrodzie.
-
Zestawienie gatunków drzew w parku
Nazwa polska Nazwa łacińska
brzoza brodawkowata Betula pendula
cyprysik groszkowy Chamaecyparis pisifera
cyprysik Lawsona Chamaecyparis lawsoniana
czeremcha późna Prunus serotina
daglezja zielona Pseudotsuga taxifolia
dąb czerwony Quercus rubra
dąb szypułkowy Querqus robur
głóg dwuszyjkowy Crataegus laevigata
głóg jednoszyjkowy Crataegus monogyna
grab pospolity Carpinus betulus
grusza pospolita Pyrus communis
jabłoń Malus sp.
jarząb szwedzki Sorbus intermedia
jarząb mączny Sorbus aria
jesion pensylwański Fraxinus pennsylvanica
jesion wyniosły Fraxinus excelsior
kasztanowiec zwyczajny Aesculus hippocastanum
klon jawor Acer pseudoplatanus
klon jesionolistny Acer negundo
klon srebrzysty Acer saccharinum
klon zwyczajny Acer platanoides
lipa drobnolistna Tilia cordata
lipa szerokolistna Tilia platyphyllos
magnolia japońska Magnolia kobus
modrzew europejski Larix decidua
platan wschodni Platanus orientalis
robinia akacjowa Robinia pseudacacia
sosna czarna Pinus nigra
sosna zwyczajna Pinus sylvestris
surmia zwyczajna Catalpa bignonioides
świerk pospolity Picea abies
świerk srebrny Picea pungens
topola biała Populis alba
topola kanadyjska Populus canadensis
wiąz szypułkowy Ulmus laevis
wierzba krucha Salix fragilis
wierzba iwa Salix caprea
wiśnia piłkowana Prunus serrutala
żywotnik zachodni Thuja occidentalis
-
Najbardziej rozpowszechnione gatunki krzewów i krzewinek w parku
Nazwa polska Nazwa łacińska
barwinek pospolity Vinca minor
berberys pospolity Berberis vulgaris
bez czarny Sambucus nigra
bluszcz pospolity Hedera helix
cis pospolity Taxus baccata
dereń biały Cornus alba
dereń świdwa Cornus sanquinea
dereń jadalny Cornus mas
dereń rozłogowy Cornus sericea
hortensja wielkolistna Hortensia macrophylla
irga Dammera Cotoneaster dammeri
jałowiec płożący Juniperus horizontalis
jałowiec sabiński Juniperus sabina
jaśminowiec wonny Philadelphus coronarius
leszczyna pospolita Corylus avellana
ligustr pospolity Ligustrum vulgare
lilak pospolity Syringa vulgaris
ognik szkarłatny Pyracantha coccinea
pięciornik krzewiasty Potentilla fruticosa
różanecznik ogrodowy Rhododendron hybridum
runianka japońska Pachysandra terminalis
sosna kosodrzewina Pinus mugo
śnieguliczka biała Symphoricarpos albus
tawuła Spiraea sp.
trzmielina Fortune'a Euonymus furtunei
wiciokrzew suchodrzew Lonicera xylosteum
żywotnik wschodni Thuja orientalis
-
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/72/Stare_Kielce_25_Staw_w_parku_miejskim.jpg)
-
(https://rogalin.mnp.art.pl/Addons/83eead39b68901f8cbfb4c7bc2d81240-1000-500.jpg)
-
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3d/Sundial_Stanis%C5%82aw_Staszic_Park_Cz%C4%99stochowa.JPG/800px-Sundial_Stanis%C5%82aw_Staszic_Park_Cz%C4%99stochowa.JPG)
-
Na zegarze znajduje się inskrypcja :
Quam Virgo Dilexit
Hic Urbem Ad Astra
Apellat Et Gentem
Buona Ventura
Jakże bardzo Panna umiłowała to miasto
Że aż ku gwiazdom je przyzywa
Ku lepszej chcąc przeznaczyć przyszłości
-
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/48/Rze%C5%BAba_Park_Staszica_Cz%C4%99stochowa.jpg/800px-Rze%C5%BAba_Park_Staszica_Cz%C4%99stochowa.jpg)
-
(http://lh4.ggpht.com/_hwzKq7kZceQ/TLHYpFCeujI/AAAAAAAAAoQ/DNPjoZNBWpk/s720/3082%20ogr%C3%B3d%20saski%20od%20kolumnady%20lata%2090%20XIX%20w.jpg)
-
Tadeusz Niemnowski podczas pobytu w stolicy chętnie przechadza się po parku.
-
Widząc Pana Niemnowskiego podchodzę i mówię:
Dzień dobry, co pan porabia w Turetogrodzie?
-
Dzień dobry majorze! Przybywam w celach turystycznych do stolicy.
-
Zapraszam Pana na kawę do pobliskiej kawiarni. Porozmawiamy sobie o kraju.
-
Z chęcią napije się kawy.
-
Dwóch wojskowych usiadło w kawiarni parkowej.
(https://2.bp.blogspot.com/-SV30glg9qWw/XFvmBPvcmGI/AAAAAAAAH9A/MG7UXgYw_loGat2k0RxmKSAQLZt3h16iACLcBGAs/s1600/6%2BWnetrza_kawiarni_Polanica_Zdroj_185939%2B1933.jpg)
-
Bardzo ładna kawiarnia Majorze.
-
To prawda. Czy nie chciałby kapral poprowadzić manewrów wojskowych?
-
Oczywiście że bardzo bym chciał Panie Majorze!
-
Aktualnie posiadam bardzo spory oddział wojsk prywatnych. Planuje zorganizować ćwiczenia i chciałbym by kapral był obecny i pomógł mi.
-
Chętnie pomogę.
-
Proszę więc być w gotowości.
-
Proszę o zgłoszenie wcześniej ćwiczeń wojsk prywatnych.
-
Oczywiście.
-
Proszę o zgłoszenie wcześniej ćwiczeń wojsk prywatnych.
To będą ćwiczenia wojska prywatnego więc czy muszę to zgłaszać?
-
Nie ma Pan takigo nakazu lecz prosiłbym by zgłaszać takie ćwiczenia.
-
Będę informował wojewodę.
-
Ćwiczenia odbędą się 10-11 lipca.
-
Będę gotowy!
-
Wojewodę również zapraszam do wspólnego prowadzenia wojska.
-
Wojewodę również zapraszam do wspólnego prowadzenia wojska.
Oczywiście zjawię się baronie.
-
Bardzo dobrze!
-
Czy wszyscy widzą temat ćwiczeń wojskowych?
-
Temat jest w dziale tylko dla obywateli.
-
Wieczorem, po zakończeniu dzisiejszej części sesji Rady Narodowej, jeden z przechodniów zauważył Władysława Zarzeckiego siedzącego na ławce w turetogrodzkim parku, nieopodal latarni tworzącej pośród panującego półmroku obejmującą ją wyspę światła. Powracający najwyraźniej z posiedzenia Zarzecki wyjął niewielkiej grubości plik dokumentów, a także czysty arkusz papieru ze swej czarnej teczki, po czym zaczął notować coś na nim piórem maczanym w postawionym obok czarnym inkauście.
-
Do siedzącego na ławce Władysława Zarzeckiego podszedł elegancko ubrany mężczyzna.
- Dobry wieczór - powiedział, zdejmując cylinder. - Nazywam się Maurycy Folkwarewicz. Czy to nie pan stoi za jakże oświeconymi postulatami reformy naszego kraju?
-
— Dobry wieczór! Władysław Zarzecki, miło mi Pana poznać. Po części rzeczywiście jest tak, jak Pan mówi, wszak to ja kieruję partią synarchistów i odpowiadam za intelektualne podstawy jej ideologii. Ale po części też kto inny — wszak do naszej organizacji wstępuje z dnia na dzień coraz więcej zwolenników, a jej ambicją jest stanie się ostatecznie ruchem masowym. Czyżby zainteresowała Pana treść naszej broszury politycznej?
-
- Miło mi Pana poznać. - Maurycy siada obok. - Bardzo zainteresowała mnie broszura. Tylko czy siła woli narodu będzie w stanie skruszyć twardą skalę Tureckiej arystokracji?
-
W stronę ławki, na której siedziało dwóch mężczyzn zbliżała się panna Elżbieta osłaniająca się białą koronkową parasolką od słońca. Wyraźnie zainteresowana rozmową zapytała:
- O czym to Panowie rozmawiają? - zapytała zainteresowana.
-
— Jeśli kiedykolwiek będzie odpowiedni czas na zmiany, to teraz — odparł Zarzecki Folkwarewiczowi. — Kraj nie okrzepł jeszcze do końca po ostatnim kryzysie, a to daje pole do działania grupom ideologicznym pragnącym przemiany status quo. Jeśli jest Pan zainteresowany włączeniem się w to dzieło, ze swojej strony mogę zaproponować współpracę i zaprosić do naszej organizacji.
— Rozważamy materie polityczne, Mości Hrabino — odrzekł Zarzecki zauważywszy nową interlokutorkę, kłaniając się i składając pocałunek w rękę. — Tym bardziej jestem więc uradowany, że zaszczyciła nas swym towarzystwem tak znamienita prawodawczyni i inicjatorka reform.
-
- Witam serdecznie Piękną Panią Hrabinę. - Folkwarewicz ukłonił się dwornie. - Przyłączy się Hrabina do rozmowy? Właśnie chciałem złożyć deklarację mojego wsparcia dla idei zapoczątkowanych przez JE Zarzeckiego. Nie jestem może aż tak radykalnym postępowcem lecz wspieram zmiany i reformy. Niech i moje wstąpienie będzie sygnałem dla innych, że przyszedł czas.
-
- Czytałam pańską broszurę Panie Zarzecki. - odparła Hrabina
- Bardzo śmiałe tezy Pan stawia. Trafne to stwierdzenia, ale co się stanie ze wszystkimi arystokratami? Myślę, że nie spodoba im się to, o czym Pan głosi. - dodała jeszcze
-
— Ci spośród arystokratów, którzy dowiodą, że naprawdę są aristoi, to jest najlepsi, nie mają powodów do obaw. Ich wpływ na rządy, obecnie znacznie ograniczony przez władzę monarszą, mógłby się nawet zwiększyć. Dawna arbitralna hierarchia zostałaby zastąpiona hierarchią naturalną, opartą na rzeczywistej, samoczynnie weryfikowanej różnicy kompetencji, wiedzy, zdolności i zasług.
-
Czarna teczka Władysława Zarzeckiego zapełniała się coraz to nowymi dokumentami i zapisanymi arkuszami papieru. Z rzadka o tej porze przemykający parkowymi alejami przechodnie mieli okazję widzieć go znów na tej samej ławce, pieczołowicie segregującego arkusze zagadkowej treści i układającego je w przegródkach. Skończywszy wykonywanie tej czynności, miał już wstać i udać się na obiad do pobliskiej popularnej wśród polityków restauracji, szybko się rozejrzawszy zaniechał jednak nagle tego zamiaru i utkwił wzrok w jednym punkcie między drzewami, ewidentnie coś obserwując.